Zdjęcia z biegu w deszczu — Botaniczna Piątka w Ogrodach Przelewice

Kategoria: Eventy

Opublikowano: · Autor: Piotr Babczyński · Czas czytania: 5 min min

Jak fotografuję bieg w deszczu: sprzęt, miejsca na trasie, meta i backstage z kamery na piersi na przykładzie Botanicznej Piątki w Przelewicach.

Zdjęcia z biegu w deszczu mogą być kolorowe, ostre i pełne emocji, ale wymagają innego planu niż zawody w słońcu. Pokazuję to na przykładzie Botanicznej Piątki w Ogrodach Przelewice, którą fotografowałem 25 października 2026 roku. Padało przez cały poranek, a z tego jednego biegu powstały 563 gotowe zdjęcia: start, trasa w jesiennej alei, meta i bieg dzieci.

Biegacze i nordic walkerzy ruszają ze startu Botanicznej Piątki w deszczowy jesienny poranek

Czego organizator biegu potrzebuje od zdjęć

Organizator biegu potrzebuje dwóch rodzajów zdjęć: takich, które zawodnicy chętnie udostępnią, i takich, które pokażą imprezę sponsorom oraz przyszłym uczestnikom. Dla biegacza liczy się jego twarz, numer startowy i chwila, w której czuje, że daje radę. Dla organizatora liczy się miejsce, atmosfera, tłum na starcie i to, czy widać markę wydarzenia.

Dlatego przed startem ustalam trzy punkty, na których nie może mnie zabraknąć: start, najładniejszy fragment trasy i metę. Resztę czasu wykorzystuję na portrety przed biegiem i emocje po nim. Jeśli planujesz podobne zawody, na stronie fotografia sportowa na zawodach opisuję, jak taka współpraca wygląda krok po kroku.

Trzy uczestniczki machają do aparatu na alei pokrytej żółtymi jesiennymi liśćmi

Deszcz zmienia kilka rzeczy naraz. Zawodnicy biegną w kapturach i kurtkach, światło jest płaskie, a na obiektywie osiadają krople. Za to emocje są lepiej widoczne: skupienie na trasie, ulga na mecie i radość z medalu, który zdobyło się w trudnych warunkach.

Zdjęcia z biegu w deszczu: sprzęt i wybór miejsca

Zdjęcia z biegu w deszczu wymagają jasnych obiektywów, krótkich czasów naświetlania i miejsca, w którym zawodnik nadbiega prosto na aparat. Jasny obiektyw to taki, który wpuszcza dużo światła, więc nawet pod szarym niebem pozwala zatrzymać ruch bez rozmycia. Tutaj pracowałem na dwóch aparatach Sony, a7 V i a7 IV, z obiektywami Sony 70–200 mm oraz Sigma 135 mm i 50 mm.

Dwa korpusy z różnymi obiektywami mają w deszczu praktyczny sens. Zamiast zmieniać szkła pod chmurami, sięgam po drugi aparat i nie wpuszczam wilgoci do środka. W pawilonie przed startem aparat pracował nawet na bardzo wysokiej czułości, żeby przy czasie 1/640 s zatrzymać ruch ludzi w półmroku.

Ochrona sprzętu to osobny temat. Przednią soczewkę chroni osłona przeciwsłoneczna, która w deszczu działa jak daszek, a sucha ściereczka z mikrofibry musi być zawsze pod ręką. Kropla na szkle wychodzi na zdjęciu jako rozmyta plama, dlatego między seriami sprawdzam podgląd na ekranie i przecieram obiektyw, zanim nadbiegnie kolejna grupa.

Biegaczka nadbiega aleją z tablicami kwiatów w Ogrodach Przelewice

Miejsce wybieram przed biegiem, gdy trasa jest jeszcze pusta. W Przelewicach najlepszym tłem okazała się aleja z tablicami fotografii kwiatów i dywanem żółtych liści. Zawodnik biegnie tam długą prostą wprost na obiektyw, więc mam kilka sekund na serię zdjęć, a kolorowe tablice ożywiają kadr nawet przy pochmurnym niebie.

Jak wyglądał start, trasa i meta

Start to jedyny moment, w którym wszyscy uczestnicy są w jednym miejscu, więc fotografuję go z przodu i z bliska. Na Botanicznej Piątce biegacze i osoby z kijkami nordic walking ruszyli razem, w kurtkach i z numerami przypiętymi na wierzchu. Potem przeszedłem na trasę, a w drugiej części poranka ustawiłem się przy mecie.

Przed startem jest też czas na portrety. Uczestnicy czekają w pawilonie, rozgrzewają się i robią sobie zdjęcia ze znajomymi, więc chętnie stają do aparatu. Takie kadry, z uśmiechem i numerem startowym, często trafiają potem na profile uczestników i do relacji organizatora.

Uśmiechnięty uczestnik w niebieskiej kurtce z medalem pokazuje kciuk po ukończeniu biegu
Nordic walker w pomarańczowej kurtce na mecie obok zegara z czasem biegu

Meta daje najwięcej emocji, bo tam zawodnik przestaje walczyć i zaczyna się cieszyć. Staram się mieć w kadrze zegar z czasem biegu, bo dla uczestnika to zdjęcie staje się pamiątką z konkretnym wynikiem. Najlepsze ujęcia na mecie powstają kilka sekund po przekroczeniu linii, gdy ludzie podnoszą ręce, przytulają się albo pokazują medal.

Kamera na piersi: backstage zsynchronizowany ze zdjęciami

Podczas tego biegu nagrywałem też backstage małą kamerą zamocowaną na piersi. Kamera widzi to samo co ja: obiektyw, nadbiegającego zawodnika i moment naciśnięcia migawki. Z tego materiału zmontowałem film, w którym po każdym kadrze z kamery pojawia się zdjęcie zrobione w tej samej sekundzie.

youtu.be/7FfhCesHZGs

Taki film to dodatkowy materiał dla organizatora. Pokazuje kulisy imprezy, przypomina uczestnikom atmosferę dnia i dobrze działa w mediach społecznościowych przed kolejną edycją. Widz od razu widzi, jak powstają zdjęcia, które potem dostaje w galerii.

Żeby to zadziałało, trzeba było zsynchronizować zegary. 25 października 2026 roku przypadła zmiana czasu i oba aparaty zostały przy czasie letnim, o godzinę do przodu. Dopasowałem je do nagrania po dźwięku migawki, który kamera zarejestrowała przy każdym zdjęciu. Film i pełną galerię z tego biegu znajdziesz w portfolio realizacji.

Uczestniczka w czerwonej kurtce wbiega na metę z kijkami uniesionymi w górę

Co ta realizacja mówi organizatorom biegów

Dobre zdjęcia z biegu zależą w dużej mierze od kilku decyzji, które organizator podejmuje przed startem. Oto wnioski, które przenoszę na kolejne zawody:

  • Zadaszony punkt przy starcie i mecie pomaga wszystkim, bo tam ludzie czekają i tam powstają zdjęcia grupowe.
  • Prosty, ładny fragment trasy z kolorowym tłem warto wskazać fotografowi przed biegiem, a nie w trakcie.
  • Numery startowe przypięte na wierzchu kurtki sprawiają, że każdy uczestnik łatwo znajdzie siebie w galerii.
  • Zegar na mecie ustawiony przodem do nadbiegających daje zdjęcia z wynikiem, które zawodnicy chętnie udostępniają.
  • Termin i forma oddania galerii ustalone z góry oszczędzają organizatorowi pytań od uczestników po biegu.
Trzy uczestniczki z medalami cieszą się po ukończeniu Botanicznej Piątki w deszczu

Te zasady działają niezależnie od pogody. Deszcz tylko je uwydatnia, bo każdy błąd w planie oznacza mniej czasu na zdjęcia i więcej czekania w mokrym miejscu.

Najczęstsze pytania

Czy deszcz psuje zdjęcia z zawodów biegowych?

Nie, jeśli fotograf jest na niego przygotowany. Jasne obiektywy, ochrona sprzętu i dobrze wybrane miejsca pozwalają zrobić kolorowe zdjęcia także w ulewie. Deszcz często dodaje emocji, bo zawodnicy pokonują trudniejsze warunki.

Ile kosztuje fotograf na bieg albo zawody?

Koszt zależy od długości imprezy, liczby punktów na trasie i dodatków, takich jak wideo czy dron. Aktualne pakiety znajdziesz w zakładce cennik usług, a dokładną wycenę przygotowuję po rozmowie o harmonogramie.

Jak szybko uczestnicy dostają zdjęcia z biegu?

Termin oddania galerii ustalam z organizatorem przed zawodami. Zależy on od liczby zdjęć i od tego, czy galeria ma być gotowa jeszcze w dniu biegu, czy w kolejnych dniach.

Jak przygotować uczestników, żeby dobrze wyszli na zdjęciach?

Wystarczy w komunikacie przed biegiem poprosić o przypięcie numeru na wierzchu kurtki i poinformować, gdzie stoi fotograf. Uczestnicy, którzy wiedzą, gdzie jest aparat, częściej się uśmiechają albo machają.

Organizujesz bieg albo zawody w plenerze?

Jeśli przygotowujesz bieg, rajd albo zawody w plenerze, napisz mi, gdzie i kiedy się odbędą oraz ilu uczestników się spodziewasz.

Dwie uczestniczki z medalami pozują do zdjęcia po biegu w deszczowy dzień

Na tej podstawie zaproponuję punkty fotografowania i formę galerii. Najprościej zacząć od formularza na stronie kontakt i zapytanie o termin.

Tagi: zdjęcia z biegu w deszczu, fotograf na zawody biegowe, botaniczna piątka przelewice, fotografia biegów w plenerze, zdjęcia z mety biegu, backstage fotografa sportowego

Powiązane usługi: Fotografia sportowa Szczecin · Fotografia eventowa Szczecin